środa, 20 lutego 2008

ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie

Ja sie nie boje, nie mam czasu.


Pojazd zazwyczaj pozostawiam na parkingu.
Czasami zas parkuje pod domem. Takoz wczoraj.
A dzis ide sobie ide po zakupy pozostawione ongi w bagazniku, mijam swoj samochod, oceniam mimochodem okiem konesera jakosc tlumika i mkne dalej na parking.


Docieram, patrze – a tu nie ma mojego samochodu!!!


Czy to mozliwe, ze go…
…eee…


…gdzies go juz jakby widzialam.


No.


Znalazlam.


Ale zgubilam za to krople do oczu bobona. Nie mam pojecia gdzie moga byc.
Nie szukalam jeszcze tylko na na parkingu.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza