poniedziałek, 17 marca 2008

EKG spoczynkowe

Nie posiadam cisnienia krwi. Zgaslo.
Mac mi powiedzial, ze w stolicy pada rzesiscie i jest 41 stopni.
To chyba cieplo, nie?
Niepokoi mnie jednak ten brak cisnienia. To tak trwa juz od tygodnia, ze sie musze za wlosy wloczyc z miejsca na miejsce jak Baron Minchausen. Cale szczescie, ze nie mam konia.
Nie wykluczam, ze to ostry zespol odstawienia. Odstawilam mianowicie leki przeciwkaszlowe dostepne bez recepty, ktorymi to sie mlodziez podobno masowo odurza. Mnie sie co prawda nie udalo specjalnie odurzyc za to wystapil brak cisnienia i migotanie komor.


Dobre i to.


Siedze na zakladzie i marze.
Marze zeby mnie ktos od tego zakladu wzial i uwolnil. Bo ja juz dluzej tego zakladu nie moge. Wolalabym inny.
Ale czy ktos przyjmie do pracy voyerystke-fetyszystke?
I na jakie stanowisko?


Obiecalam dziecku, ze pojedziemy i kupimy. Tylko jak ja mam to zrobic nie posiadajac cisnienia?
Przeciez sie nie zawloke za wlosy razem z samochodem. Nie jestem Pudzianem.
Tak, dziecko mnie znienawidzi.
Nie pierwszy to raz (i nie pierwsze dziecko), kiedy obiecalam i nie dotrzymalam.
Zainteresowani wiedza o co chodzi.
Mam na koncie nawet cos jakby pol niedotrzymanej obietnicy malzenstwa. Pol dlatego, ze to nie ja obiecywalam, to mnie obiecywano. A ja hoc!


Pamietajcie, jak wam cos obiecam, zwlaszcza malzenstwo, to nie robcie sobie specjalnych nadziei. Teraz bedzie jeszcze gorzej niz bylo.
A nie bylo przesadnie dobrze.
Lecz.
Nie posiadam cisnienia krwi. Od tygodnia.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza