poniedziałek, 4 maja 2009

całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę

Nie tęsknię do żadnego z tamtych żyć.


Trochę, czasami, do okna na Mariackiej,
do pelargonii i chłodu mieszkania.
Do tamtej lampy nad stołem i kościstego psa.


Ale nie dzisiaj.


Dawniej się bałam, że te światy, bieżące,
kiedyś się skończą
i tego, co będzie potem.


Teraz jest potem.


Teraz, kiedy mam za sobą kilka końców świata, nie tęsknię.


Szkoda mi tylko tej jednej fotografii. To wszystko.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza