piątek, 4 marca 2011

wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie

Toteż właśnie dojrzewam.


Mejnstrim sie taki zrobił, że wszyscy nagle są złą matką, tak jest modnie. Lada chwila pojawią się poradniki, krawaty i kubki.
Zatem trzeba by się przebranżowić, aby się wyróznić.
Tylko że tak się składa, ze jedyne co potrafię, to wieszać psy na moich słodkich krasnoludkach.


Bo tak: blog kulinarny – odpada, nienawidzę gotować. Gotowanie jest jeszcze bardziej bez sensu niż sprzątanie. Po gruntownym sprzątaniu ma się ten porządek przez około 2-3 kwadranse. Po wystawnym obiedzie ma się tony garów do umycia. Natychmiast.
No więc może blog o sprzątaniu. Fascynujący?
W zasadzie by można, ale też nie odnoszę na tym polu jakichś druzgocących zwycięstw. Wygrywam raczej małe potyczki, bitewki z omszałą wanienką, lepkim panelem. Zawsze ginę na wojnie z bałaganem. Stawiam wobec tego na pokój. Pisenlow. Wolę spróbować poczytać, a syf niech się piętrzy, jego sprawa.
Najwyżej nie zapraszam gości.


Nienoniewiem.


O czym Wam napisać, dziewczęta i chłopcy?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza