poniedziałek, 15 września 2008

psuje nastroj

Eee, do dupy.


Rozgladam sie tu bacznie i co widze?


Wszyscy, ale to absolutnie wszyscy, odnosza spektakularne sukcesy na wielu polach.
Otwieraja sie przed nimi miedzynarodowe kariery.
Zarabiaja wielkie pieniadze.
Otrzymuja w nagrody wycieczki zagraniczne, stypendia raz granty.
Wygrywaja szostki w totolotka.
Kupuja wille z basenem
Samochody z automatyczna skrzynia biegow i szoferem gratis.
Sa piekni, mlodzi i opaleni skutkiem czego wychodza za trzeci maz i, jakby nie dosc im bylo szczescia w zyciu osobistym, zaraz potem spotykaja wielka milosc.


(tak prawdziwa, cala drze, cala drze)


Pedza wakacje w cieplych krajach lub przestronnych apartma na wybrzezu
smigaja na bananie po falach i nic ich nie boli cena fladry 500 zl za 100 gram.
Placa za nia podwojnie platynowa karta kredytowa plus napiwek dla kelnera.


Slowem: skreca mnie z zazdrosci i moje poczucie wlasnej wartosci jest aktualnie (godzina 9.59) daleko ujemne.


Nic wyjatkowego mi sie nie zdarza.
No, chyba, ze wyjatkowo zlosliwy nowotwor w rodzinie.
Ale to sie nie liczy.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza