wtorek, 7 października 2008

la mala educación

No to tak: poczynilysmy z M. pewne ustalenia.


Otoz, idziemy do szkoly.
Juz za 12 miesiecy bez 7 dni.
Gdyz obecnie jestesmy zaledwie magistrem jak maz docent Kwiatek,
a to, jak wiadomo, nic nie jest.


Do Krakowa.
Wieczorami bedziemy sie dekadencko kiwac nad flaszka absyntu.


Znowu.


Ide kompletowac tyte.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza