wtorek, 30 grudnia 2008

etykieta zastepcza

Stare kobiety kupuja mieso.


Takie spostrzezenie. Jak jechalam kolo miesnego mnie opadlo.
Ponadto, droga Balladyno, twoj kapelusz z soboli mieszka u mnie w samochodzie.


Czy cos jeszcze?
Moze potem, jak oprzytomnieje.


Czekam az mi sie platki nesvita struskafkami rozkleja, to zjem, potem moze wypije kawe, jak dozyje, a nastepnie z czystym sumieniem zemdleje.


Male dziecko jest chore (osz, jakie to niedobre, za slodkie, dziwne) i noca co kwadrans wola pic.
Cztery noce juz tak wola.
Ponadto wasko wyspecjalizowalo sie w pluciu lekami na metr i nie sposob mu czegokolwiek zapodac. Barujemy sie z malenstwem we dwojke z malzonkiem, lecz chocby przyszlo tysiac atletow i kazdy zjadlby tysiac kotletow, to rozkoszne dzieciatko i tak wszytko wypluwa sobie za kolnierz.
Oraz nic nie je. Od trzech dni.
Bardzo mnie to cieszy, bo lubie kosciste bachory.


Nie no, musze sie zwinac w klebek pod biurkiem. Nie widze innej drogi
Panstwo wybacza.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza