piątek, 25 stycznia 2008

kawę i prozac na zajady

Mam depresję.


Byłam na proszonej kawie u sąsiadki po generalnym remoncie i popadłam.
Bałam się wrócić do domu, że ujrzę i już się z tego nie podniosę.
Z rozpaczy umyłam okno. Jest tak przezroczyste, ze wygląda jakby go nie było. Boję się podejść, żeby nie wypaść.


Teraz się trzęsę, że ona skorzysta z kurtuazyjnego zaproszenia na rewizytę i nieszczęście gotowe.
Nic, udam, że był pożar i że to wszystko na wskutek gaszenia. Pianą i kocami szklanymi.
„Siądź tu, proszę obok tej sterty gruzu, zaraz podam kawę w jedynym ocalałym majoliku a sama wypiję z puszki po kukurydzy. Mam taka fajną, miała klips, więc nie kaleczy ust. Bonduelle!”


Swoją drogą za parę lat będę spotykać kobiety po generalnym remoncie i depresja gotowa.
Chyba, że je chytrze ubiegnę i sama sie oddam.
Remontowi, of kors. Choć podobno oddawanie się miłosnemu szałowi także odmładza.
Przyjaciółka domu podjęła studia w dziedzinie ostrzykiwania botoxem więc może potraktuje mnie ulgowo i wstrzyknie mi jadu po obniżonej cenie, powiedzmy, hurtowo we wszystkie zmarszczenia.


A póki co, się okazało.
A raczej się wydało. Lub się wydawało.
Wydawało mi się mianowicie, że wiem coś niecoś o zajadach.
Tak, że się jest taką pyci pyci erudytką i zajady się ma nie tylko na gębie ale także w małym palcu.
A tu taka niespodzianka!


A wy co? Myślicie pewnie: pfff, zajady!
A nie, nie, moi drodzy. Obecnie tylko ja i H. wiemy coś niecoś na ten temat. Z internetu.


(Internet prawdę wam powie o was samych http://samozdrowie.interia.pl/zdrowie/slownik_zdrowia/news?inf=486893&id=29)


Powie wam, co następuje, że przyczyną zajadów nie jest jak dotychczas naiwnie myśleliście, brak w organiźmie witamin z grupy B.
O nie, przyczyną jest elementarny brak kultury i grubiaństwo! Na zajady cierpi jedynie kompletny cham i troglodyta bez tytułu magistra. Powodem występowania schorzenia jest ciemnota oraz złe wychowanie! Brak kindersztuby i srebrnych sztućców po babci wdowie po powstańcu styczniowym.
No i higieny ale co tam.


Przyczyną występowania zajadów u dzieci i dorosłych jest:


- unikanie starannego mycia zębów po każdym posiłku


- niewłaściwie dobrane lub źle oczyszczane protezy (myte zbyt rzadko lub z użyciem złych środków czyszczących)


- częste wymioty, którym nie towarzyszy skrupulatne mycie zębów



Eee…
Nie wiem co wybrać z pakietu przyczyn.


Wybieram numer be


Albo nie: numer ce


Bo że unikam to wszyscy wiedzą i ja też. Ale nie chciałam, żeby było banalnie.
Ba, śmiało mogę powiedzieć, że nie tylko unikam ale wręcz przeciwstawiam się.
Stawiam czynny opór myciu zębów po każdym posiłku.
Po posiłku oflagowuję się, buduję białe miasteczko w łazience i odchodzę od kubka szczoteczki.


A teraz, mili państwo, urocza rada jak problemowi zaradzić:


- wprowadź zwyczaj wycierania ust serwetką, zanim wstanie się od stołu


Oraz, na koniec głos rozsądku, prosto z forum:


Kupcie sobie vitamine B2 i wpierdalajcie 3 razy dziennie po trzy to sie szybko pozbedziecie zajadow.


Ot co!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza