piątek, 9 maja 2008

Ojciec jedzie dzis do uzdowiciela.


On. Ten ktory sie kulom nie klanial!


Ilekroc o nim pomysle natychmiast cisnie mi sie do glowy: „o kurwa!”
W sensie, ze: „o ja pierdole!”


Osiagnal przy tym moja wymarzona wage: schudl ponizej 50 kilogramow.


Pomodlcie sie, czy cos. Nie wiem.
Nawet ja probuje



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza