czwartek, 10 lipca 2008

moje pierwsze umieranie

Mowilam juz, ze mam depresje?
Stopiecdziesiatpiec razy?


Kurwa!






Nie no, ale ogolnie rzecz biorac nie chodzi o ten tam niedobor dopaminy czy jak jej tam. Nienienie.

Dopaminy mam w brod, plawie sie w niej po calych dniach niczym w jeziorze El-Dopa.

Chodzi raczej o okolicznosci odemnie niezalezne.

Droga H! Jakos nie mam ochoty na wynurzenia z tego jeziora o co chodzi. Pragne jedynie oswiadczyc wszem i wobec, ze jestem w depresji i tak trwac.

W kazdym razie nie panikuj, nie zamierzam Cie uczynic uroczą placowką.

Harakiri i sepuku – nie i nie.

Za duzo krwi i flakow. I czlowiek zostaje po fakcie z problemem co zrobic z flakami.

Nie.

Zadzwon do mnie jutro jak zwykle to Ci opowiem.

Dobranoc.

K.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza