poniedziałek, 20 kwietnia 2009

wino, kobiety i śpiew

Nie ma to jak mieć starszego brata.
Dziś w kąpieli młodszy brat został przeszkolony na okoliczność pod kryptonimem „pokaż wacka”.
Na tak brzmiący rozkaz wynurzał się z pian i pokazywał ufnie ku uciesze gawiedzi.


Być starszym bratem jednak także nie jest łatwo.


Pani od przyrody na ten przykład sugeruje swym pupilkom, aby, jeśli już muszą próbować papierosów, zrobili to teraz, bo potem może im zasmakować.
I stąd się bierze najnowsza obsesja starszego brata na punkcie wyrobów tytoniowych, poszerzona o alkohol i pisemka pornograficzne.
I tak dziecko, za radą ciała pedagogicznego, bez przerwy indaguje rodziców o nabycie mu papierosów, piwa, lub chociaż Playboya.


Z Playboyem, jego zdaniem, ryzyka nie ma, ponieważ, jak powiada, to jest taka Cyber Mycha dla dorosłych, a przecież on to czytał nie raz i się nic a nic nie uzależnił.


Więc o so cho?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza