czwartek, 3 grudnia 2009

pamiętajcie o ogrodach

Sny o drzewach. Co znaczą? Ktoś wie?


Będąc osobą (osobą, będąc, niczym Jola R.) o nituzinkowych upodobaniach, najbardziej ze wszystkich przejawów przyrody ożywionej i nieożywionej lubię drzewa.


Jakie one, te drzewa, są piękne!


Wszystkie. Czy ktoś widział kiedyś nieładne drzewo? Ja nie widziałam.
Stare czy młode, nagie czy ukwiecone – drzewa nigdy nie są brzydkie.


A jakie są pożyteczne!


Ciche, ciepłe, szumią, dają cień, owoce, liście dają, hamak powiesić można. Dają schronienie ptaszynie, wiewiórkom. Można zrobić dom, stół, krzesło, ołówek, papier (i już można pisać). W ostateczności ognisko (i spalić to, co się napisało).


Doznaję bólu serca, gdy wycinają, remontując, ulepszając miasto. W miejsce drzew sadzą długie rzędy samochodów
Czasem, w zamian, posadzą litościwie jakiś wiotki patyczek, jakieś drzewie dziecko, które nim dorośnie, będę już trzy razy przekopana.


Ale nie za często sadzą, gospodarują oszczędnie drzewostanem, raczej wycinają, gdyż wyrąb owocuje miejscami parkingowymi.


Miasto wybrukowane samochodami. Piękny widok. Nowoczesny.
Stoją upakowane ciasno, w pełnym słońcu, dysząc żarem.
Wszystkie nowe i się błyszczą, cieszą oko świeżym lakerem w pięknej barwie tres a la mode.
Z roku na rok coraz mniej cieszą, lakier matowieje, rdza obgryza im paznokcie, umierają na niewydolność układu wydechowego, na odmę silnika. O ile wcześniej nie zginą w wypadku.


Ale nie płaczmy nad ich losem: odrastają, jak głowy smoka.
W miejsce jednego wyrasta pięćdzieśiąt pięć.
Nowych.


„A jeśli śnią się nam drzewa? To dobre
sny. Są bowiem symbolem siły witalnej, mogą oznaczać rozkwit
osobowości, zapowiadać miłość, szczęście i zdrowie. Jedynie suche i bezlistne drzewo wróży samotność i zubożenie psychiczne.”



W moim śnie wycinałam suche bezlistne drzewa z użyciem piły motorowej (co to dla mnie!).


Jak zatem tłumaczyć znaczenie tego snu?
Szykuje się jakaś zmiana?
Kres samotności i zubożenia psychicznego?


A co w zamian?


… czyżby… ach!
(tu drżenie)


Nowy Lexus?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza