piątek, 18 czerwca 2010

podróże kulinarne

Zima będzie sroga i długa, bo żrę.


Żrę i przestać nie mogę.
Dziś zeżarłam co następuje:
Pieczywo baltonowskie typu baton z gomułą sera białego, śmietana 12%.
Dwa kawałki ciasta przed-weselnego z różową falbanką, gdyż koleżanka ze zakładu złośliwie wychodzi za mąż.
Ogórkową z ryżem…


etceteraetcetera


Obecnie żrę szynkę gotowaną z Lidla, nie patrzę na skład chemiczny, żrę.


Mruga do mnie z podłogi pasiasta galaretka w cukrze…



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza