wtorek, 19 października 2010

był tam zwyczajny świerszczyk blaszany

Zerkłam do netu. Net jest dla mnie pożyteczny z wielu względów.

Dziś, weźmy, przetestowałam, czy mam serce.

Wynik jest taki, że mam i nie mam.


Po pierwsze, wyszło mi, że nie mam, gdyż był zamach w łódzkiej siedzibie PIS, dwie osoby nie żyją.


A potem okazało się, że mam, gdy przeczytałam, że mały Adrian z pogotowia rodzinnego powiedział:

Jeszcze po mnie jakaś mama nie przyszła.

Czeka już dwa lata.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza